Dzień Podchorążego w 195. rocznicę wybuchu Powstania Listopadowego
W Święto Podchorążych, 29 listopada 2025 roku, w 195. rocznicę wybuchu Powstania Listopadowego, Prezydent RP uhonorował wyróżniających się podchorążych przed Belwederem. W przemówieniu podkreślił lekcje płynące z historii i wagę wiary w polskiego żołnierza.
29 listopada 2025 roku, w Święto Podchorążych przypadające w 195. rocznicę wybuchu Powstania Listopadowego, przed Belwederem odbyła się uroczysta ceremonia z udziałem Prezydenta RP Karola Nawrockiego, który uhonorował wyróżniających się podchorążych.
Chcemy Polski bez wojny
„Dokonaliście wyboru, który znaczy, że jesteście gotowi do brania odpowiedzialności za bezpieczeństwo naszej Ojczyzny. Był to wybór zgodny z waszym sercem i odnoszący się do tego, że waszą karierę zawodową, wasze osiągnięcia, umiejętności i talenty chcecie poświęcić naszemu wspólnemu bezpieczeństwu“ – podkreślił prezydent.
„Mam świadomość, że decyzja brania odpowiedzialności za bezpieczeństwo wspólnoty narodowej rodzi się z wielkiego patriotyzmu. Najpierw jest miłość i odpowiedzialność, a potem dopiero jest talent i osobista kariera zawodowa“ – dodał.
Karol Nawrocki przypomniał, że Dzień Podchorążego to święto osadzone w konkretnym kontekście historycznym związanym z rocznicą wybuchu Powstania Listopadowego.
Lekcja z 1830 roku
„To wydarzenie zostawia nam pewną lekcję, która nie może być obojętna także dla budowania przyszłego i dzisiejszego potencjału wojska polskiego, polskiej policji, straży pożarnej i służby więziennej“ – zaznaczył prezydent.
Jak pisał w latach 20. XIX wieku Maurycy Mochnacki, ta Polska po 1815 roku – czyli Królestwo Polskie, które nie było oczywiście wolne – była co najwyżej prowincją sąsiedniego mocarstwa, prowincją zawojowaną przez Moskali i prowincją, w której zarządzał moskiewski prokonsul.
„Dlatego podchorążowie zdecydowali się zaatakować Belweder i dążyć do tego, aby Polska była w pełni niepodległa, wolna i suwerenna. Wówczas w tych młodych ludziach była wola zwycięstwa i świadomość tego, że możemy niepodległość odzyskać. Ale zwątpili w nich dyktatorzy powstania listopadowego. Bohaterowie byli wówczas zmęczeni – wspaniali bohaterowie, którzy walczyli o Polskę we wcześniejszych kampaniach i jej służyli – w listopadzie 1830 roku nie wierzyli w zwycięstwo Polski, nie wierzyli w młodych podchorążych“ – stwierdził prezydent.
To mogło być zwycięskie powstanie
„Była wielka możliwość, abyśmy to powstanie wygrali. Mówią o tym przywoływane dzisiaj w apelu pamięci walki: pod Iganiami, pod Dębem Wielkim, pod Olszynką Grochowską. I nie przez przypadek car Mikołaj I pisał w swoich listach: «Polacy nie mogą ciągle nas bić». Tak, Polacy bili Moskala, a dyktatorzy powstania listopadowego – zmęczeni – nie wierzyli w to, że możemy wygrać, a wierzyli w to, że z Moskalami można zawierać jakiekolwiek sojusze i jakiekolwiek porozumienia“ – przypomniał prezydent.
„Mikołaj Romanow nie był gotowy do żadnego porozumienia, bo mówił konsekwentnie, że tam, gdzie flaga rosyjska powiewa, musi powiewać i będzie powiewać do samego końca. Tak, to także lekcja współczesności. To także lekcja dla nas. Z Moskalami ani w XIX wieku, ani w XX wieku, ani w XXI wieku nie ma żadnych porozumień. Tam jest tylko kłamstwo, chęć zabrania ducha i chęć zniszczenia“ – podkreślił.
Polska nigdy nie odda swojej wolności
Karol Nawrocki wskazał, że lekcja roku 1830 i porównanie do współczesności każe zauważyć, jak długą drogę przebyły siły zbrojne.
„Powstanie Listopadowe, cały wiek XIX i wiek XX to przecież wojny konwencjonalne, a dzisiaj jesteśmy w sytuacji, w której wojna odbywa się także w sferze technologii i innowacji. Dlatego dziękuję wszystkim Komendantom i Rektorom, a przede wszystkim zespołom, które są z nami dzisiaj na placu przed Belwederem, za przygotowanie, pokazanie i ciągłą pracę nad systemami bezzałogowymi i na lądzie, i w powietrzu, i na morzu“ – wskazał prezydent.
„Wojna XXI wieku jest zdecydowanie inna. Cieszę się, że Polska jest i będzie także w przyszłości do niej gotowa, choć zrobię wszystko jako Prezydent Polski, abyśmy żyli w Rzeczypospolitej bez wojny. Wierząc głęboko w polskich podchorążych, żołnierzy, oficerów i generałów, wysyłam i będę wysyłał sygnał, że jesteśmy narodem, który nigdy nie oddał swojej wolności i niepodległości i nigdy jej nie odda. Niech żyją Podchorążowie, niech żyje Wojsko Polskie, niech żyje Polska!“ – zakończył swoje przemówienie zwierzchnik sił zbrojnych RP.
Prezydent.pl, oprac. Tomasz Siarzewski
