Wołyń: Mord, okrucieństwo, czyli „Genocidium Atrox“

Wbrew narracji, która nakazuje nam zapominać o zbrodniach naszych ukraińskich sąsiadów, nie możemy ignorować rzezi Polaków na Wołyniu w 1943 roku. To precyzyjnie zaplanowane i sprawnie wykonane dzieło ludobójstwa jest nadal tematem aktualnym, bowiem zbrodniarze z UPA (Ukraińska Powstańcza Armia) są na Ukrainie traktowani i odbierani jako bohaterowie.

Geneza nienawiści
Po wtargnięciu 17 września 1939 roku wojsk sowieckich na wschodnie terytoria Polski doszło do wielu aktów zbrodni na polskiej ludności. Rok 1941 przyniósł niemieckie rządy terroru i kaźni. Z niemiecką dokładnością dokonywano pacyfikacji polskich wiosek, deportowano do obozów koncentracyjnych przede wszystkim – Żydów i polską inteligencję. Wiosną 1943 roku ponownie rozpętało się piekło na ziemiach kresowych, gdzie ludność polska, po raz kolejny podczas II Wojny Światowej, została poddana polityce systematycznie przeprowadzanej „czystki“.

Ukraińcy wielokrotnie próbowali stworzyć suwerenne państwo, jednakże bez powodzenia, co spowodowało wzrost nacjonalistycznych ciągot tego narodu. Trzeba jednak podkreślić, że idea współpracy między państwem polskim a społeczeństwem ukraińskim była w latach 30-tych bardzo popularna i akceptowana. Daje temu przykład wojewoda wołyński Henryk Józewski, który uważał, że porozumienie ukraińsko-polskie stanowi fundament bytu Polski i Ukrainy. Jego poglądy, popierane zresztą przez Piłsudskiego, polegały na integracji ukraińskich polityków, którzy mieli swoje stanowisko przedstawić w Warszawie. Podobną linię lojalności wobec Polski, w zamian za reformy na szczeblu lokalnym, miała także partia Zjednoczenie Narodowo-Demokratyczne (UNDO) ciesząca się wtedy licznym poparciem. Po podpisaniu traktatu o nieagresji z ZSRR (1932) i z Niemcami(1934), umowa polityczna polegająca na współpracy była rozsądnym posunięciem obu stron. Jednakże po napadzie w 1939 roku obu mocarstw na Polskę ten układ polityczny stracił, z punktu widzenia Ukraińców, swój sens. Odtąd popierali koncepcję „sobornist“, czyli stworzenie niepodległej Ukrainy, obejmującej wszystkie obszary zamieszkałe przez ukraińską ludność.

Nacjonalistyczna prawica ukraińska wiązała swe nadzieje z Hitlerem. W 1929 roku weterani wojny polsko-ukraińskiej stworzyli Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), która w 1940 roku uważała Hitlera za swego jedynego ideologicznego sprzymierzeńce. Rok wcześniej Niemcy faworyzowali Ukraińców w Generalnym Gubernatorstwie wykrojonym z okupowanej Polski. Z tego powodu „banderowcy“ sądzili, że niemiecki „Führer“ poprze dążenia do zbudowania niezależnego państwa ukraińskiego i wspomagali go przy likwidacji Żydów na terenie kresów. Adolf Hitler rozwiał tę nadzieję odmawiając utworzenia z ziem polskich ukraińskiej całości administracyjnej. Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (UON) założono w celu usunięcia wszystkich „okupantów“ z ziemi ukraińskiej. W 1940 doszło do rozłamu OUN na dwie frakcje. Umiarkowany OUN-M pod przywództwem Andrija Melnyka oraz o wiele radykalniejszy OUN-B ze Stepanem Banderą na czele, od którego nazwiska pochodzi popularna nazwa „banderowcy“. Z OUN-B powstała Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) odpowiedzialna za śmierć 60.000 polskich mieszkańców Wołynia. W przekonaniu bandytów z UPA oczyszczenie terytorium ukraińskiego z ludności polskiej, miało doprowadzić do stworzenia suwerennego państwa ukraińskiego.

Wyrżnąć Lachów
Z polskiej , zamieszkującej od wieków Wołyń, społeczności nie pozostało wiele. Setki wiosek poddano „czystce“. Zaczęło się odWłodzimierza Wołyńskiego. Nocą z 7 na 8 lutego 1943 roku uderzyła pierwsza sotnia Ukraińskiej Powstańczej Armii dowodzona przez Hryhorija Perehijniaka, która zaatakowała posterunek policyjny i uwolniła wszystkich więźniów. Następnie sotnia przemieściła się do polskiej kolonii Parośle. W tej wiosce dokonano po raz pierwszy zbrodni ludobójstwa. Armia UPA przedstawiła się jako sowiecka partyzantka. Wmówiono mieszkańcom, że przybyli tam, by dokonać aktu sabotażu na ,kontrolowanym przez Niemców, odcinku kolei. Związano  wszystkich Polaków, tłumacząc to koniecznością zmylenia wroga. Miało to dopomóc uniknięciu krwawego odwetu Niemców za współpracę z partyzantką. Bezbronnych związanych zabijano siekierami nie oszczędzając dzieci, kobiet i starców. Wioska ta stała się symbolem bestialskiego okrucieństwa bandytów z UPA i pomagających im chłopom tzw. „cherń“

Nie mniej wstrząsający przykład bezwzględnej brutalności ukraińskich partyzantów. to rzeż w Janowej Dolinie. Pod dowództwem Iwana Lutwinczyka nocą z 22 na 23 kwietnia 1943 roku w Wielki Piątek kilka sotni UPA, w tym ta sama, która wymordowała mieszkańców Parośla, napadła miejscowość Janowa Dolina. Stacjonujące tam niemieckie oddziały zostały również zaatakowane, lecz broniły się skutecznie w swoich koszarach. Atak na Niemców był w rzeczywistości pozorowany. Chodziło głównie o wymordowanie Polaków, czego bezlitośnie dokonano. Pewni swojej bezkarności, nie mając moralnych hamulców, wyrżnęli wszystkich mieszkańców Janowej Doliny. Masakry ludności polskiej dokonano za pomocą noży, siekier oraz broni palnej. Część ofiar spalono żywcem. Nie oszczędzano nawet dzieci, które „dla zabawy“ wbijano na pal. Miejscowość podpalono a uciekających mieszkańców rażono ogniem karabinów maszynowych. Ponad 600 osób, bez względu na wiek lub płeć straciło życie w tej rzezi. To są tylko dwa przykłady bezwzględnej zagłady Polaków i innych mniejszości na terenie Wołynia. Brutalne masakrowanie bezbronnej ludności trwało cały rok.

„Pamięć“
Wśród wszystkich zbrodni XX Wieku, rzeż ludności polskiej na Wołyniu jest z wielu względów wyjątkowa. Po pierwsze ze względu na skale nieprawdopodobnego okrucieństwa. Po drugie zabijano za przynależność narodową lub wyznaniową. Po trzecie ze względu na znikoma pamięć o tej tragedii. Geneza tego ludobójstwa wynika z opętanej ideologii ukraińskich nacjonalistów. Jako przykład posłużę sie cytatem jednego z dowódców „UPA“ Jurija Stelmaszczuka – „Rudego“:„29 i 30 sierpnia ja wraz z oddziałem w sile 700 uzbrojonych ludzi, zgodnie z rozkazem dowódcy Okręgu Wojskowego ‚Ołeha‘, totalnie wyrżnąłem całą polską ludność (…), dokonałem grabieży całego majątku ruchomego i spaliłem jej mienie nieruchome. W sumie (…)powyrzynałem i powystrzelałem ponad piętnaście tysięcy spokojnych mieszkańców, wśród których byli starcy, kobiety i dzieci. (…)Po spędzeniu co do jednego wszystkich mieszkańców do jednego miejsca, otaczaliśmy ich i zaczynaliśmy rzeź. Następnie, gdy już nie zostało ani jednego żywego człowieka, kopaliśmy głębokie jamy, wrzucaliśmy w nie wszystkie trupy, zasypywaliśmy ziemią i, aby ukryć ślady, zapalaliśmy ogromne ogniska i szliśmy dalej. W ten sposób przechodziliśmy od wsi do wsi (…)“. 60 lat po wydarzeniach w Janowej Dolinie postawiono pomnik na cześć powstańców „UPA“, którzy dzielnie i odważnie walczyli z Niemcami.

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht.