Wielki Koncert: Pospieszalscy kolędowali w Berlinie!

Pospieszalscy to znana marka w środowisku koneserów interesujących się polską sceną muzyczną. Jednak przedstawicielom berlińskiej Polonii rodzinny projekt niekoniecznie musi być znany. Tym bardziej należy docenić fakt, że na sobotni koncert do bazyliki świętego Jana w Berlinie, przybyło tak wielu słuchaczy. Ale to, co Pospieszalscy zaprezentowali w prezbiterium kościoła Polskiej Misji Katolickiej, właściwie trudno nazwać koncertem. Na pewno nie było to typowe, estradowe wydarzenie.

TYLKO U NAS: TRAILER Z TRASY RODZINY POSPIESZALSKICH!

 

KONCERT RODZINY POSPIESZALSKICH: TAK BYŁO!

Piętnaścioro muzyków (o tym samym nazwisku) zmieniając ciągle instrumenty, tworzyło na przemian kameralną orkiestrę, rockowy band, ludową kapelę i chór. Artyści zabrali nas w muzyczną podróż, której osnową były oczywiście polskie kolędy, ale opracowania zaskakiwały różnorodnością, nawiązując do jazzu, klasyki, muzyki świata; pulsując na przemian polskim obertasem i brazylijską sambą. Pospieszalscy, w niemal dwugodzinnym muzycznym widowisku, potrafili zmieścić muzykę klasyczną, polski folklor, bałkańskie i klezmerskie motywy, a obok brzmienie big bandu i mocny rockowy bit. Wykonawcy z których wielu to multiinstrumentaliści, potraktowali kolędy jako pretekst do ukazania piękna polskiej tradycji, wydobywając z pastorałek i kantyczek, witalną energię typową dla etnicznych tańców. Nie zabrakło też cytatów z Chopina i Szymanowskiego, a piękne aranżacje smyczków, przywoływały kompozycje Wojciecha Kilara.

Tym jednak, co ujęło nas wszystkich, było wspaniałe świadectwo rodziny i fenomenalna relacja między wykonawcami. Widać, że muzycy, choć pewnie grają wiele koncertów, ciągle potrafią autentycznie bawić się muzyką, jednocześnie zachowując, z jednej strony, dyscyplinę skomplikowanych opracowań, a z drugiej, wolność solistów w improwizowanych partiach. Marcin (pierwsze pokolenie) w kolędzie „Nie było miejsca dl Ciebie” zaskoczył wszystkich subtelną solówką na skrzypcach, a w pastorałce „Hola, hola pasterze z pola” porwał nas brawurową partią na gitarze basowej. Mateusz zaś, chóralną kolędę „Gdy śliczna Panna”, wzbogacił o zachwycające solo saksofonu sopranowego. Również Marek, Szczepan, Franciszek i Basia (młode pokolenie wśród których, jak się dowiedzieliśmy większość to absolwenci najlepszych polskich akademii muzycznych) pokazali iście wirtuozerskie kompetencje. Finałem wieczoru była owacja na stojąco i wykonanie z publicznością, „Podnieś rękę Boże Dziecię” z rewelacyjnymi fragmentami chopinowskiego poloneza A-dur.

Wielkie słowa uznania należą się przedstawicielom Polskiej Ambasady za organizacje koncertu i proboszczowi PMK w Berlinie. Słuchacze, pełni wzruszenia, wychodząc z kościoła, dopytywali się już, o następne spotkanie z rodziną Pospieszalskich.

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht.