Wyrok Trybunału Morza w Hamburgu

Międzynarodowy Trybunał Prawa Morza w Hamburgu wezwał Rosję do uwolnienia 24 ukraińskich marynarzy, zatrzymanych w zeszłym roku w Cieśninie Kerczeńskiej. Sprawę do Trybunału zgłosiła Ukraina. Rosja twierdzi, że sprawa nie podlega jurysdykcji Międzynarodowego Trybunału.

Dziewiętnastu sędziów Trybunału Prawa Morza w Hamburgu wydało wyrok, w którym nakazują Rosji natychmiastowe zwolnienie aresztowanych ukraińskich marynarzy i oddanie zarekwirowanych statków. Ogłaszając wyrok przewodniczący Trybunału Jin Hyun Paik zaapelował do skonfliktowanych stron, aby już nie podejmowały żadnych działań, które mogłyby zaostrzyć skrajnie już napiętą sytuację. Jak dowiedział się „Polak w Niemczech“- wyrok nie jest ostateczny i każda ze stron może skierować sprawę do Międzynarodowego Sądu Rozjemczego. „Najpierw należy powołać odpowiedni Sąd Rozjemczy. Może się on składać z pięciu sędziów, którzy będą musieli podjąć ostateczną decyzję. U nas podjęliśmy jedynie rozstrzygnięcie tymczasowe“ – powiedziała nam rzeczniczka prasowa Trybunału Prawa Morza w Hamburgu.

Niemieckie media twierdzą, że hamburski wyrok nie będzie respektowany przez Rosję
W wydanym oświadczeniu rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych stwierdziło, że „incydent kerczeński“ nie podlega jurysdykcji Międzynarodowego Trybunału Prawa Morza. Trybunał ten nie może ingerować w prowadzone w Rosji postępowanie karne, na którego wynik nie powinny mieć wpływu decyzje międzynarodowego organu sądowego – czytamy w oświadczeniu.

Incydent w Cieśninie Kerczeńskiej
Sprawa dotyczy incydentu, do którego doszło w Cieśninie Kerczeńskiej, oddzielającej Krym od rosyjskiego Półwyspu Tamańskiego. 25 listopada ubiegłego roku trzy jednostki marynarki wojennej Ukrainy, płynące z ukraińskiej Odessy nad Morzem Czarnym, próbowały przedostać się do ukraińskiego portu Mariupol nad Morzem Azowskim. Rosjanie ich nie przepuścili – zostały staranowane; rosyjskie okręty ogniem z broni pokładowej zmusiły załogi do zatrzymania się.

Rozstrzyga Trybunał
Po incydencie ukraińskie ministerstwo spraw zagranicznych zwróciło się do Międzynarodowego Trybunału Prawa Morza o podjęcie działań, które zmuszą Rosję do uwolnienia przetrzymywanych ukraińskich marynarzy.

Rosja utrzymuje, że ukraińskie statki weszły bezprawnie na rosyjskie wody terytorialne. Ukraina jest odmiennego zdania i domaga się uwolnienia swoich marynarzy i statków. Olena Zerkal – wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy, zeznając w Międzynarodowym Trybunale powiedziała: „kerczeński incydent jest kolejnym przykładem lekceważenia przez Rosję prawa międzynarodowego“.

Historia Morskiego Trybunału w Hamburgu
Z inicjatywy ONZ w październiku 1996 roku 145 państw (obecnie jest ich 160) podpisało Aneks VI do Konwencji o Prawie Morza – powołując Międzynarodowy Trybunał Prawa Morza z siedzibą w Hamburgu. Głównym zadaniem tego gremium jest rozstrzyganie międzynarodowych sporów, dotyczących statków morskich oraz eksploatacji przez człowieka obszarów morskich, w tym dna morskiego. Trybunał składa się z 21 niezawisłych członków – autorytetów w dziedzinie prawa morza. W Trybunale powinna być zapewniona reprezentacja głównych systemów prawnych świata i sprawiedliwy podział geograficzny. W skład Trybunału nie może wejść więcej niż dwóch przedstawicieli każdego państwa. Sędziowie Trybunału nie mają zbyt dużo pracy, bowiem do tej pory wydali jedynie 30 wyroków.

Wkurzający pustostan
Przy najdroższej hamburskiej alei Elbchaussee (z widokiem na Łabę) świeci pustkami wielki gmach Trybunału Prawa Morza. Sędziowie przyjeżdżają w to miejsce dwa razy do roku. Coraz częściej zadawane jest publiczne pytanie: Czy w czasach globalnego kryzysu można sobie pozwolić na luksus utrzymywania wielkiego gmachu wraz z gruntami o powierzchni 25.000 metrów kwadratowych i wypłacać pensje 31 pracownikom, którzy zajmują się budynkami i przyległym ogrodem? Potencjalne korzyści wizerunkowe, czym miało być umieszczenie tego gremium w Hamburgu, nigdy nie pokryły olbrzymich kosztów budowy oraz utrzymania obiektów. Z tego powodu wielu hamburskich senatorów także krytykuje pomysł ulokowania Trybunału Prawa Morza w Hamburgu.

Iwona Rybka

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht.