Jacek Czaputowicz z wizytą w Berlinie

Do Berlina przyjechał szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz. Spotkał się m.in. z ministrem spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maasem i przewodniczącym Bundestagu Wolfgangiem Schaeuble. Ponadto wziął udział w debacie w Instytucie Polskim w Berlinie.

Tematem rozmów polskiego ministra z niemieckimi politykami były m.in. wzajemne dwustronne stosunki, sprawy europejskie i międzynarodowe. Jak stwierdził po rozmowach Czaputowicz: Mamy z Niemcami podobną wizję Unii Europejskiej – Nasze rozmowy zwieńczyły tegoroczny intensywny dialog między naszymi krajami i otwierają kolejne pola współpracy – powiedział szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz po spotkaniu ze swoim niemieckim odpowiednikiem Haiko Maasem w Berlinie i dodał -Bardzo dobrze oceniam naszą wspólną deklarację z listopada tego roku, która zarysowuje możliwości współpracy między naszymi krajami w wielu dziedzinach.

Mamy prawo do odszkodowań
Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz podczas konferencji prasowej w niemieckim MSZ powiedział, że Polacy mają prawo rozmawiać o stratach poniesionych podczas II wojny światowej. Odnosząc się do kwestii ewentualnych odszkodowań dla Polaków i polskich przedwojennych organizacji, Jacek Czaputowicz przyznał, że „do dojrzałych relacji politycznych należy także umiejętność rozmawiania o trudnych kwestiach. W przypadku Polski i Niemiec należy do nich tragiczna spuścizna drugiej wojny światowej – mówił“. – Naszym zdaniem Polacy mają prawo rozmawiać na temat ogromnych strat, ofiar poniesionych w czasie II wojny światowej. Dyskusja o reparacjach, która toczy się w Polsce, głównie w parlamencie i w środowiskach eksperckich, z udziałem ekspertów niemieckich, to część naszej pamięci historycznej“ – powiedział w Berlinie Czaputowicz.

Heiko Maas nie odpowiedział na pytanie, czy Niemcy 80 lat po wojnie nie powinny oddać polskim organizacjom odebranego im nielegalnie w 1940 roku majątku. Z kolei na temat ewentualnych reparacji wojennych powiedział, że strona niemiecka stoi na stanowisku, że sprawa ta została już prawnie załatwiona.

„Nord Stream2“ nadal dzieli
W kwestii budowy kontrowersyjnego „Nord Stream 2“ stanowisko Polski i Niemiec pozostało niezmienne. Minister przyznał w Berlinie, że w sprawie budowy gazociągu Nord Stream 2 obydwa kraje reprezentują odmienne stanowiska. Ostatnio budowę gazociągu ostro krytykują Stany Zjednoczone. Ambasador USA w Niemczech Richard Grenell zażądał od niemieckiego rządu wstrzymania wsparcia dla budowy kontrowersyjnego gazociągu „Nord Stream 2“. Na łamach „Rheinische Post“ Grenell napisał, że gazociąg jeszcze szerzej otworzy dla Rosji drzwi do zwiększenia agresji przeciwko Ukrainie. Grenell napisał, że oddanie agresywnemu Putinowi gazociągu „Nord Stream 2“ zwiększy jego kontrolę nad Europą. To jest najwyższy czas aby Niemcy wstrzymały swoje wsparcie dla gazociągu i żeby dostrzegły, że rosyjski rząd próbuje przejąć kontrolę na dostawami energii do krajów europejskich – napisał Grenell i dodał – rurociągiem z Rosji nie płynie tylko gaz, ale także rosyjskie wpływy. „Wzywamy Berlin do przyłączenia się do państw, dla których „Nord Stream 2″ jest sprzeczny z bezpieczeństwem energetycznym Europy“ – napisał ambasador. Jego zdaniem Niemcy wstrzymując wsparcie dla gazociągu pokazały solidarność z Unią Europejską i Ukrainą. Niestety pomimo krytyki płynącej z USA, Unii Europejskiej, z Polski, krajów bałtyckich oraz skandynawskich gazociąg „Nord Stream“ nadal jest budowany przy mocnym wsparciu niemieckiego rządu.

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht.