Teoria gender – jednym wielkim kłamstwem

Kanadyjski historyk, Christopher Dummir, „ekspert” w dziedzinie badań nad płcią, przyznaje, że sfałszował wyniki swoich badań w służbie własnej ideologii politycznej.

 „Według specjalistycznych badań, przeprowadzonych w 2005 i 2007 r. przez Stowarzyszenie Historyków Amerykańskich, najwięcej poświęconych było historii kobiet i płci, na kolejnych miejscach znalazły się: historia społeczna, historia kulturowa, rasowa i seksualna.

Okazuje się, że wiele dziedzin naukowych podziela ze mną taką samą wizję świata, twierdzącą, że praktycznie wszystkie tożsamości, indentyfikacje płciowe, są jedynie konstrukcją społeczną, a tożsamość jest tylko kwestią władzy” – wyznaje kanadyjski historyk.

Gdy zacząłem o tym pisać, większość środowiska naukowego nie podzielała mojej opinii. Każdemu – prawie każdemu – trudno było uwierzyć, że płeć jest konstrukcją społeczną, tak bardzo przeczyło to zdrowemu rozsądkowi. Okazuje się, że obecnie moje pomysły dominują prawie wszędzie.

Kanadyjski naukowiec, widząc rozszerzanie się jego obłędnych teorii, twierdzi, że chce wyrazić swoje ubolewanienie, bijąc się w piersi i mówiąc: „mea culpa”.

„ Jest mi bardzo przykro z powodu roli, jaką odegrałem w tym ruchu. Chcę też ukazać racje, które sprawiły, że w pewnym czasie wybrałem złą drogę, i te które wyjaśniają błądzenie współczesnych społeczno-konstrukcjonistycznych radykałów. Przedstawiają oni te same argumenty dzisiaj i wiem, że są one błędne” – deklaruje naukowiec.


    

Kwestia władzy

Przede wszystkim kwestia władzy, czy naprawdę jest ona wszechobecna? Być może, a może nie. Aby udowodnić, że tak jest , cytowałem tylko innych badaczy, którzy byli do tego przekonani. Tym bardziej było to dobrze widziane, gdy byli filozofami o francuskim nazwisku. Oparłem się również mocno na pracy australijskiego socjologa DNW Conwella, według niej męskość jest przede wszystkim kwestią władzy i umożliwia potwierdzenie dominacji mężczyzn nad kobietami.


Problem w tym, że jej badania tego nie dowodzą. To co ona robiła, a ja za nią, to wykorzystywanie nieznaczących, fragmentarycznych badań. Wiec cytowałem je będąc tego świadom. Inni cytowali mnie. Oto sposób, w jaki „udowadnia się”, że płeć jest konstrukcją socjalną. Jest to dowód na to, że można „udowodnić” najwiekszą głupotę lub jej przeciwieństwo” – ukazuje były apologeta gender.
   
 „Moje łobuzerskie rozumowanie i inne prace akademickie, wykorzystujące to samo wadliwe myślenie, są obecnie przejęte przez aktywistów gender i rządy, by wprowadzić nowy kodeks moralnego zachowania. Kiedy przyjrzymy się bliżej temu zagadnieniu, to dochodzimy do wniosku, że walka o dominację naszego ego, nie miała zbyt wielkiego znaczenia. Ale dzisiaj gry są inne. Chciałbym móc powiedzieć, że poziom tych studiów poprawił się, że zasady dowodowe i ich walidacja są bardziej wymagające.

W rzeczywistości, dzisiejsza niemal całkowita akceptacja społecznego konstruktywizmu w niektórych kręgach jest głównie wynikiem zmian demograficznych w świecie akademickim, a punkty widzenia są teraz jeszcze bardziej hegemoniczne, niż były w czasie moich studiów”. – wyznaje manipulator naukowy.

Franciszek L. Ćwik

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht. Erforderliche Felder sind mit * markiert.