Niemcy znów o „polskich obozach“

Niemiecki dziennik „Die Rheinpfalz“, opisując uroczystości w Nadrenii Palatynacie, związane z Narodowym Dniem Żałoby –przypadającym 17 listopada, użył sformułowania „polskie obozy zagłady“. Polski ambasador natychmiast podjął interwencję w tej sprawie.

Dziennik „Die Rheinpfalz“ napisał, że Niemcy usiłowali dokonać całkowitej eksterminacji narodu żydowskiego w polskich obozach zagłady. Rzecznik prasowy polskiej ambasady Dariusz Pawłoś poinformował „Polaka w Niemczech“, że od razu w tej sprawie interweniował ambasador profesor Andrzej Przyłębski. „Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Berlinie oraz polskie placówki konsularne zawsze będą interweniować w sytuacjach, gdy historia Polski będzie fałszowana i będzie szkalowane dobre imię Polski i Polaków. Andrzej Przyłębski domaga się natychmiastowego sprostowania, bowiem obozy koncentracyjne i obozy zagłady były niemieckimi obozami, zbudowanymi w czasie II wojny światowej przez Niemców na terenie Polski – okupowanej przez niemiecką III Rzeszę”.

 

Czy protesty pomagają?

Dariusz Pawłoś uważa, że warto protestować, ponieważ interwencja okazała się skuteczna, redakcja przyznała się do błędu i przeprosiła. „Ja, das ist ein schwerer Fehler in unserer Berichterstattung – Tak wystąpił duży błąd w naszej relacji“ – odpowiedziała redakcja niemieckiego dziennika. „Donnersberger Rundschau“ zobowiązał się w wersji internetowej poprawić fałszywe sformułowanie, natomiast w wersji drukowanej umieścić odpowiednie wyjaśnienie.

Janusz Nowak z Hamburga jest zdania, że żadne protesty, czy to polskich dyplomatów, czy osób prywatnych, nic nie pomogą. „Oni to robią specjalnie z premedytacją. Przecież niemieccy dziennikarze doskonale wiedzą, że nie było „polskich obozów zagłady lub polskich obozów śmierci“, a ciągle używają tych obraźliwych dla nas sformułowań. Tylko sądowe kary za obrażanie Polski i Polaków, za celowe fałszowanie polskiej historii oraz za zrzucanie na nas winy za holokaust, mogłoby być skuteczne. Powtarzam, tylko surowe kary bo nic więcej nie pomoże“.

 

To już recydywa

W ostatnich tygodniach niemiecka prasa kilkukrotnie używała fałszywego określenia „polskie obozy śmierci i zagłady“. W niedzielę „Welt am Sonntag“ napisał, że w Polsce 11 listopada neonaziści z całej Europy wyszli na ulice z hasłami antyżydowskimi. Wcześniej organizatorzy obchodów rocznicy „Nocy kryształowej“ w miejscowości Connstatt pod Stuttgartem w rozesłanych zaproszeniach na uroczystości użyli sformułowania „polski obóz zagłady“ w odniesieniu do KL Auschwitz-Birkenau. Niemiecki dziennik „Schwarzwaelder Bote“ na swoich stronach internetowych pisał o „polskich obozach zagłady“. Gazeta, przedstawiając historię gminy żydowskiej w Amsterdamie, podała, że tamtejsi Żydzi byli deportowani do „niemieckich i polskich obozów zagłady“. Interwencja polskiej ambasady w obu przypadkach była natychmiastowa. Również „Westdeutsche Zeitung“ poinformował o wycieczce grupy muzułmańskich uczniów do Auschwitz – Birkenau, tj. do „polskiego obozu koncentracyjnego“ i „polskiego obozy zagłady“. Przypadek? Nie sądzę!

Czesław Makulski

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht. Erforderliche Felder sind mit * markiert.