Współzałożyciel Wolnych Związkach Zawodowych wśród Polonii

W Ambasadzie RP w Berlinie 13-go kwietnia odbyło się spotkanie Polonii z Krzyszofem Wyszkowskim – legendą gdańskiej opozycji. Dzień wcześniej był on gościem hamburskiej Polonii. Opozycjonista opowiadał o zakładaniu Wolnych Związków Zawodowych w Polsce, o tworzeniu „Solidarności“ oraz o Lechu Wałęsie. Na spotkanie z byłym opozycjonistą Ambasador RP prof. Andrzej Przyłębski zaprosił kilkudziesięciu niemieckich dziennikarzy. Przybył tylko jeden – Wolfgang Templin – były działacz opozycji w NRD, obecnie dziennikarz

Z Krzysztofem Wyszkowskim rozmawia Waldemar Maszewski

Jak Pan ocenia spotkania i rozmowy z niemiecką Polonią? Czy tutejsi Polscy pragną poznać naszą współczesną historię?

Ze spotkań w Niemczech, w Hamburgu i w Berlinie, a także z innych tutejszych kontaktów z Polakami, jestem bardzo zadowolony. Moim zdaniem z Polakami w Niemczech trzeba i należy rozmawiać i przedstawiać im prawdę historyczną. Myślę, że oni często są zapracowani i po prostu nie mają czasu ani na zapoznanie się z nowymi dokumentami, ani z materiałami znajdującymi się w IPN, dotyczącymi najnowszej historii Polski. Spotkania z żywym świadkiem tamtych wydarzeń – takim jak ja – może być dla wielu korzystne i ciekawe. Być może nie wszyscy zostaną przekonani, ale na pewno uzyskają nowe materiały do przemyśleń. Zawsze cieszę się, gdy otrzymuję zaproszenie z Niemiec i zawsze staram się tutaj przyjechać.

Jak ocenia Pan zaangażowanie w sprawy polskie tej części Polonii, która przychodzi na spotkania z Panem?

Osoby, które przychodzą na spotkania, są bardzo zainteresowanie zarówno tym, co się obecnie w Polsce dzieje, jak i polską historią. To są na pewno ci Polacy, którzy bardzo Polskę kochają, tęsknią za nią. Moim zdaniem, często myślą nawet o powrocie do kraju. Gdy ich słucham i z nimi rozmawiam, muszę powiedzieć, że zawsze jestem pod wielkim wrażeniem. Wszystko jest jak najlepiej … moim zdaniem, ci ludzie mają gorące polskie serca.

Dlaczego Pana zdaniem niemieckie media i niemieccy dziennikarze przekłamują polską historię Okrągłego Stołu?

Mam nadzieję, że jest to tylko kwestia braku odpowiedniej historycznej wiedzy. Trzeba powiedzieć, że przez większość tego okresu – trzydziestu lat po Okrągłym Stole – informacje płynące z kręgów rządowych, z kręgów polskiej władzy były fałszywe. To oznacza, że Niemcy i niemieccy dziennikarze otrzymywali zakłamany obraz rzeczywistości. Trudno więc ich winić, że dalej kolportowali ten przekaz.

Czy widzi Pan jakąkolwiek szansę, aby wśród niemieckich dziennikarzy nastąpiła zmiana zdania w kwestii najnowszej historii Polski. Przecież w Niemczech ciągle panuje przekonanie, że Lech Wałęsa to nieskazitelny bohater?

Mam szczerą nadzieję, że duża część niemieckich dziennikarzy zmieni zdanie po zapoznaniu się z coraz większą ilością dokumentów, które udostępnia IPN.

No tak, ale pomimo zaproszenia kilkudziesięciu niemieckich dziennikarzy na spotkanie z Panem przyszedł tylko jeden. Jak Pan to ocenia?

Tak, to był enerdowski opozycjonista Wolfgang Templin. W rozmowie ze mną powiedział, że chętnie przyjedzie na moje zaproszenie do Gdańska i Sopotu i ze mną porozmawia. Jeżeli ta niewiedza niemieckich dziennikarzy jest związana tylko z brakiem odpowiednich informacji, to można taką postawę w jakiś sposób usprawiedliwić i umożliwić tym, którzy zechcą, ten brak uzupełnić. Jeżeli podawanie przez niemieckich dziennikarzy fałszywego obrazu wynika z powodów politycznych, to jest to naganne. Dzisiaj polskie władze, polski IPN podają do publicznej wiadomości prawdziwe informacje, które rzucają nowe światło na naszą współczesną historię. Wystarczy tylko chcieć się zapoznać z dokumentami. Dziś każdy Niemiec i każdy niemiecki dziennikarz powinien mieć zaufanie do polskich władz i do udostępnianych przez tę władzę dokumentów.

Czy Niemcy korzystają z tych możliwości?

Niestety nie, ja się cały czas dowiaduję, że wielu niemieckich dziennikarzy, polityków woli powtarzać opinie „Gazety Wyborczej“, aniżeli poważnych historyków, którzy pracują w oparciu o fakty.

Czy ma Pan nadzieję, że prawdziwa i niezakłamana historia dotycząca współczesnej Polski ujrzy światło dzienne?

W Polsce to już się dokonało i mam nadzieję, że także prawda wyjdzie na jaw poza naszymi granicami.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Waldemar Maszewski (autor jest korespondentem Polskiego Radia)

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht. Erforderliche Felder sind mit * markiert.