Murem za Arcybiskupem Jędraszewskim

Dnia 10 sierpnia 2019 roku w Krakowie o godzinie 15.00, przed Pałacem Biskupim przy ulicy Franciszkańskiej, zgromadziło się wiele osób zaniepokojonych tym, co się ostatnio dzieje w życiu społeczno-politycznym w Polsce.

Przybyli również ci którzy chcieli wesprzeć Arcybiskupa Jędraszewskiego. Według mojej oceny, przyszło co najmniej kilkanaście tysięcy ludzi, było bardzo trudno przedostać się z jednej strony rozległego skweru na jego drugą stronę. Manifestacja ta miała charakter religijny i bardzo pokojowy. Ludzie się modlili, odmawiali wspólnie różaniec, śpiewali pieśni religijne, co jakiś czas skandowali wspólnym głosem „dziękujemy”. Wszystko po to, by podziękować Arcybiskupowi Jędraszewskiemu za jego postawę. Widać było rodziny z dziećmi, osoby w średnim i zaawansowanym wieku. Ci ostatni są szczególnie godni szacunku i uznania, ponieważ było gorąco i był to na pewno dla nich wielki wysiłek. Zgromadzeni ludzie byli z Krakowa oraz z licznych miejscowości z całej Polski.

I w zasadzie, opisując to wydarzenie, powinienem na tym zakończyć, jednak nie mogę się powstrzymać od kilku refleksji i moich własnych opinii na temat tego, w czym uczestniczymy ostatnio w Polsce. Aktywność środowisk pederastów + nasiliła się do niezwykłego poziomu, łącznie z usiłowaniem wprowadzenia ich ideologii do szkół (począwszy od szkoły podstawowej). Wszyscy ci aktywiści mają usta wypełnione frazesami o miłości i tolerancji, ale nie trzeba być bystrym obserwatorem, żeby zauważyć jak bardzo wzrosły brutalne ataki na opierających im się świeckich i duchownych katolików. Ataki te są przeprowadzane słownie, jak i przy użyciu noży i innych niebezpiecznych narzędzi.

Arcybiskup Jędraszewski pozwolił sobie wygłosić krytykę tej ideologii, bez krytykowania osób, które jej ulegają. Jest to podyktowane troską o człowieka i jego zbawienie, a to świadczy o Jego miłości nawet do grzeszników, ale nie do ich grzechów. Spotkało się to z powszechnie słyszalnym jazgotem oraz atakami na osobę Arcybiskupa, a nie na jego czyny. Wyzwiska i prostackie porównania nie odbiegały poziomem od wzorców faszystowskich i komunistycznych. W taki prosty sposób, ci wszyscy, którzy mają usta wypełnione frazesami o miłości i tolerancji, pokazali, na czym ona w praktyce ma polegać. Najwidoczniej chcą oni miłości i tolerancji dla siebie, ale nie dla innych. Nie na darmo są oni określani jako kochający inaczej…

Dziękujemy Ci Arcybiskupie!

Jurek Malinowski

Klub Gazety Polskiej w Essen
Polska Lista Wyborcza „POLACY w ESSEN”
www.polacywessen.de

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht.