Pamięć: Studenci oddają hołd profesorom

Szesnastego listopada do niemieckiego obozu KZ Sachsenhausen dotarła XXII studencka Wyprawa Akademicka „Śladami Sonderaktion Krakau – in memoriam prof. Andrzeja Małeckiego“. Uczestnicy wyprawy chcieli w ten sposób uczcić profesorów: Uniwersytetu Jagiellońskiego, Akademii Górniczej i Akademii Handlowej, którzy szóstego listopada 1939 roku zostali przez Niemców podstępnie aresztowani, a następnie uwięzieni w obozach Sachsenhausen i Dachau.

W wyprawie uczestniczyli: rodziny aresztowanych profesorów, młodzież i studenci, przedstawiciele IPN, polscy dyplomaci oraz Polonia. Na terenie obozu (w dawnej obozowej pralni) odprawiona została msza święta w intencji krakowskich profesorów. Homilię wygłosił metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga. Nazwał on polskich profesorów męczennikami. Powiedział: „to ziemia przesiąknięta krwią, w którą jest wpisana wielka modlitwa i świadoma ofiara dana przez siebie Bogu i Polsce przez tych męczenników. Uczeni, profesorowie krakowscy należeli do pokolenia, które wyrosło z wielkiej modlitwy II poł. XIX w., z wielkiego zawierzenia Panu Bogu, a także z objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie i z wielu innych miejsc, w których polskie serca czuły bliskość Maryi”.

Arcybiskup Dzięga uświadomił uczestnikom wyprawy, że „pielgrzymują po drogach świadectwa wiary, ale i miłości do Boga i Ojczyzny, ludzi wolnego ducha – profesury krakowskiej, chwały II Rzeczypospolitej“.

Kwiaty, wieńce i ziemia z Krakowa
Po nabożeństwie uczestnicy wyprawy udali się na miejsce, gdzie stały baraki nr 45 i 46, w których wieziono krakowskich profesorów i tam, gdzie wykonywano egzekucje. Po Apelu Pamięci rozsypano ziemię przywiezioną z Krakowa, spod Dębu Pamięci przed Collegium Novum UJ i złożono kwiaty.

Konieczne jest przywracania pamięci
Jeden z organizatorów pielgrzymki Maciej Krzyżanowski w rozmowie z „Polakiem w Niemczech“ powiedział, że organizowanie takich wypraw przywraca pamięć o tragedii polskich uczonych podczas drugiej wojny światowej. „Jest to misja, którą musimy kontynuować, aby następne pokolenia, bo przecież o to nam chodziło organizując tę wyprawę akademicką, jak najwięcej dowiedziało się o tym, co się wydarzyło w Sachsenhausen”.

Mecenas Maciej Krzyżanowski jest przekonany, że – szczególnie w Niemczech – występuje deficyt wiedzy o polskiej hekatombie. „Każda tego typu wizyta, każda tego typu pielgrzymka lub, jak powiedział arcybiskup Marek Jędraszewski, misja, przyczynia się do tego, że społeczeństwo niemieckie również się o tym dowiaduje. Powinniśmy (jako społeczeństwo, jako naród) przypominać tym… właśnie Niemcom. Zwłaszcza młode pokolenie niemieckie nie jest o tym poinformowane, a starsze z kolei wypiera pewne rzeczy i fakty“ – dodał Maciej Krzyżanowski.

Trzeba pamiętać i przypominać
Wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej Mateusz Szpytman nie ma najmniejszej wątpliwości, że należy pielęgnować pamięć o tragicznym losie polskich uczonych, podstępnie aresztowanych, a następnie więzionych w niemieckich obozach koncentracyjnych.

Przemawiając na terenie obozu Sachsenhausen powiedział m.in.: „Jesteśmy im wszystkim winni pamięć. Wyrazem pamięci są książki, pomniki, tablice, ale i wyprawy do miejsc pamięci, w których cierpieli“. Uwiezienie i osadzenie krakowskich profesorów w Sachsenhausen i Dachau nie było dziełem przypadku, zachcianki, wywołanej emocjami oficerów SS, gestapo lub innych członków okupacyjnej elity na terenie Gubernatorstwa. To były państwowe decyzje, podejmowane przez Hansa Franka, namiestnika kanclerza Rzeszy Niemieckiej. Ich celem było zniszczenie polskiej inteligencji, a w konsekwencji polskiego narodu“

Przypominać Niemcom
Wiceprezes IPN w rozmowie z „Polakiem w Niemczech“ odniósł się do słabej wiedzy Niemców na temat polskich ofiar drugiej wojny światowej. Ubolewał, że w Berlinie nie ma pomnika polskich ofiar, a przecież sześć milionów Polaków (połowa to polscy Żydzi) pozbawiono życia. „Ponieśliśmy wielką ofiarę, która domaga się upamiętnienia” – dodał Mateusz Szpytman.

Obóz Dachau
17 listopada wyprawa udała się do Norymbergii – do miejsca, w którym przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym odbywał się proces niemieckich zbrodniarzy wojennych. W dawnym niemieckim obozie koncentracyjnym Dachau (pod Monachium), na miejscu baraku nr 23 i 28 studenci złożyli kwiaty, zapalili znicze i odmówili modlitwę. Mszę świętą w intencji profesorów, jezuitów oraz innych więźniów odprawiono w klasztorze karmelitanek bosych przy obozie.

Waldemar Maszewski – korespondent Polskiego Radia w Berlinie

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht.