Orzeł, Pogoń i Archanioł Michał

Stanęli do walki, bo chcieli wyrwać się z niewoli, przeżywanej pod okupacją zaborców. Ich marzeniem była wolna i niepodległa Ojczyzna. 22 stycznia obchodziliśmy 159. rocznicę powstania styczniowego.

Za Naszą i Waszą wolność

Niepodległościowy zryw został upamiętniony w wielu regionach Polski, szczególnie w miejscach związanych historycznie z bohaterami walk o niepodległość. O rocznicy bohaterskiego zrywu pamiętał także prezydent Andrzej Duda. „Trzy symbole na fasadzie Pałacu Prezydenckiego. Orzeł, Pogoń i Archanioł Michał. Dziś rocznica wybuchu Powstania Styczniowego. Za Naszą i Waszą Wolność!” – napisał na Twitterze.

„Nie można wyobrazić sobie współczesnych losów ojczyzny bez pamięci o przeszłości, o pokoleniu, które 159 lat temu chwyciło za broń, aby wyswobodzić Polskę spod dominacji rosyjskiej, spod dominacji moskiewskiej” – powiedział podczas rocznicowych uroczystości w Wąchocku Jan Józef Kasprzyk – szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.

„To było największe powstanie w dziejach Polski porozbiorowej, to powstanie przekazało nam tradycję niepodległościową” – podkreślił Antoni Macierewicz – marszałek senior w Sejmie RP.Obecny na rocznicowej uroczystości wicewojewoda świętokrzyski – Rafał Nowak odczytał okolicznościowy list od premiera Mateusza Morawieckiego: „Z najwyższym szacunkiem chylimy głowy przed bohaterami powstania styczniowego, zrywu, który nałożył wielkie zobowiązania na wszystkie kolejne pokolenia Polaków”.

Wąchock to szczególne miejsce na mapie powstania styczniowego. Tu bowiem stacjonował jego dowódca, gen. Marian Langiewicz. „W okresie od 23 stycznia do lutego 1863 roku miasteczko stało się centrum powstańczym. Marian Langiewicz założył obozowisko powstańcze w górskiej okolicy Wąchocka, gdzie liczne zakłady i kuźnie suchedniowskie dostarczać mu miały materiału wojennego. W samym Wąchocku zaroiło się od napływających ochotników. Formowano kawalerię, strzelców i kosynierów. Piechota składała się z trzech batalionów. Dzięki swym zdolnościom organizacyjnym Langiewicz zaprowadził w obozowisku wąchockim ład i porządek. Duch szlachetnych poświęceń i nadziei unosił się nad powstańczym obozem. Dawny klasztor cystersów stał się bazą oddziałów powstańczych Langiewicza. Sam generał rezydował w domu Brewków (obecnie dworek przy ulicy Langiewicza).

Dowódca utworzył w Wąchocku czasowe centrum swej działalności i obecność jego małej armii nadawała miasteczku niezwyczajny wygląd. Kapela powstańcza grała Mazurka Dąbrowskiego i pieśni patriotyczne. Utworzono sztabową kancelarię przyboczną, urządzono szpital wojskowy w szpitalu górniczym, znajdującym się w klasztorze pocysterskim, gdzie składano w czasie powstania chorych i rannych powstańców. Pracowała drukarnia, w której Langiewicz kazał odbić pierwszą swą odezwę do mieszkańców województwa krakowskiego, datowaną 26 stycznia, w której wzywał ich do walki przeciwko Rosjanom” – czytamy na stronie wąchockiego opactwa cystersów.

Uroczystości rocznicowe odbyły się także w przeddzień rocznicy wybuchu powstania styczniowego w Nowym Mieście Lubawskim. 21 stycznia 2022 roku poświęcono grób Franciszka Klonowskiego – weterana walk z roku 1863. W ceremonii uczestniczyli członkowie delegacji Oddziału IPN w Gdańsku i Delegatury w Bydgoszczy oraz wiceprzewodniczący Kolegium IPN prof. Wojciech Polak. „Ta sztafeta pokoleń, w której w dwóch etapach wziął udział Franciszek Klonowski, jest czymś pięknym i wspaniałym w naszych dziejach” – podkreślił prof. Wojciech Polak. „Ta postawa, troski o Ojczyznę i dobro wspólne, o bliźnich, o życie z godnością w wierności Bogu i Ojczyźnie, była przekazywana z ojca na syna w różnych etapach naszych dziejów”.

Głos zabrał również zastępca dyrektora Oddziału IPN w Gdańsku – prof. Mirosław Golon, który powiedział: „On miał to szczęście, że był wśród trzech tysięcy powstańców styczniowych, ktorzy dożyli, nowej, niepodległej, odrodzonej Polski i pomagali ją budować. Dlatego przez jego życiorys wspominamy wszystkich, którzy walczyli o wolność w XIX i XX wieku i którzy tą wolność nam dali”.

Ostatni zryw XIX wieku

Powstanie styczniowe rozpoczęło się 22 stycznia 1863 r. Manifestem Tymczasowego Rządu Narodowego. Objęło tereny zaboru rosyjskiego i miało charakter wojny partyzanckiej. Jak przypomina w „kartce z kalendarza” Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, był to ostatni w XIX w. niepodległościowy zryw, skierowany przeciwko rosyjskiemu zaborcy. „W Warszawie ukonstytuował się Rząd Narodowy, który wydał Manifest, wzywający Polaków do walki przeciwko rządowi najezdniczemu. W Manifeście zadekretowano wolność i równość wszystkich obywateli. Powstanie trwało 14 miesięcy i miało charakter wojny partyzanckiej, w której ogółem wzięło udział ponad 100 tysięcy żołnierzy, głównie z kręgów szlachty, ziemiaństwa i inteligencji. Klęska powstania przyniosła niespotykane wcześniej w dziejach represje ze strony zaborcy: tysiące wyroków śmierci, wywózki na Sybir, katorgę, kontrybucje, więzienia”. Szczególnym symbolem powstania styczniowego stał się jeden z jego dyktatorów Romuald Traugutt. Aresztowany wskutek zdrady został on uwięziony przez Rosjan na Pawiaku, a następnie skazany przez rosyjski sąd wojskowy na karę śmierci przez powieszenie. W śledztwie nie wydał nikogo. „Idea narodowości jest tak potężną i czyni tak wielkie postępy w Europie, że ją nic nie pokona” – powiedział podczas przesłuchania. Wyrok został wykonany na stokach Cytadeli Warszawskiej 5 sierpnia 1864 r. Zgromadzony wokół miejsca kaźni 30 – tysięczny tłum odprowadzał przywódcę powstania w wieczną drogę suplikacją „Święty Boże, Święty Mocny”. Ostatnim ziemskim gestem Romualda Traugutta było ucałowanie krzyża.

Michał Korwid

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht.