Porozumienie Dąbrowskie Huty „Katowice“ 1980: Najważniejsze osiągnięcia MKZ Katowice

Poniżej prezentujemy opis zdarzeń, które doprowadziły do podpisywania na raty przez rząd PRL ze strajkującymi pracownikami Huty „Katowice“ Porozumień Dąbrowskich.

Działo się to w okresie od 4 września do 23 października 1980 r. Najważniejsze postulaty, o fundamentalnym znaczeniu dla całego kraju, zawarto w porozumieniu z 11 września 1980 r. Przedstawiony przez nas materiał jest ważnym przyczynkiem do poznania i zrozumienia pełnej historii powstania NSZZ „Solidarność“. Szczegółowy opis tamtych wydarzeń autorstwa Andrzeja Rozpłochowskiego pokazuje, że Porozumienie Dąbrowskie, będące fundamentem fascynujących dokonań MKZ Katowice, winno zająć należne mu miejsce w historii, obok porozumień z Gdańska, Szczecina i Jastrzębia.

1. W nocy z 30 na 31 sierpnia 1980r. strajkujący w Hucie „Katowice“ w Dąbrowie Górniczej dzięki postawie dwóch hucianych kolejarzy; maszynisty lokomotyw spalinowych Andrzeja Rozpłochowskiego i dyżurnego ruchu kolejowego Jacka Jagiełki, doprowadzili do usunięcia współpracującego z dyrekcją Huty przewodniczącego Komitetu Strajkowego, jaki powstał 29 sierpnia. Utworzono drugi Komitet z jego nowym przewodniczącym, Andrzejem Rozpłochowskim i dalszymi zmianami personalnymi i dopiero ten Komitet rozpoczął prawdziwy strajk, a potem doprowadził do zawarcia jeszcze jednego porozumienia z Komisją Rządową. Był to jedyny przypadek wymiany przywództwa Komitetu Strajkowego w czasie czterech najważniejszych sierpniowych strajków 1980r. Jak wiemy, w trzech ośrodkach strajkowych w Gdańsku, Szczecinie i Jastrzębiu do takiej sytuacji nie doszło, choć jak się później okazało, przywódcy tych komitetów dziwnym trafem byli również „umoczeni“ w różnego typu współpracę z dyktaturą PRL. Dopiero znacznie później za współdziałanie z komunistami górnicy usunęli pierwszego przywódcę strajku i MKR w Jastrzębiu, Jarosława Sienkiewicza, który 3 września 1980r. podpisał Porozumienie Jastrzębskie. Ale jego następca, Stefan Pałka okazał się być również TW SB i ukrytym zwolennikiem trockistowskiej międzynarodówki.

2. W wyniku sierpniowego strajku dopiero 11 września 1980r. – osiem dni po Jastrzębiu – Komisja Rządowa zechciała wreszcie poważnie negocjować z kierownictwem zakończonego strajku i podpisać najważniejszą część Porozumienia Dąbrowskiego, które propaganda PRL nazwała myląco Katowickim od imienia Huty „Katowice“, w której je podpisano. Było to czwarte porozumienie po gdańskim, szczecińskim i jastrzębskim, które jednak nie weszło już, jak tamte, do panteonu oficjalnej pamięci i stan zapóźnienia w pewnej jeszcze nierównowadze między nimi trwa do dzisiaj. Dyktatura PRL odmiennie niż miało to miejsce w Szczecinie, Gdańsku i Jastrzębiu, odwlekała i przeciągała zawarcie porozumienia w Hucie „Katowice“, bo pewnie takiego porozumienia nie miało już być. Będąc pod stałą presją, komuniści zawierali je, jak żadne inne, na raty przez prawie 2 miesiące; od 31 sierpnia do 23 października 1980r. Z pewnością było to ich reakcją na dokonane przez strajkujących zmiany personalne w Komitecie Strajkowym Huty „Katowice“, które zadecydowały o jego jawnie antykomunistycznej postawie, gdyż komunistyczne elity PRL utraciły w nim podstawionego przez siebie przywódcę strajku, suwnicowego Marka Fabrego i paru innych jego współpracowników.

3. Nowe przywództwo strajku Huty „Katowice“ konsekwentną nieustępliwością doprowadziło do zawarcia jeszcze jednego porozumienia, Porozumienia Dąbrowskiego i dopiero ono umożliwiło tworzenie jednego niezależnego związku zawodowego w całej Polsce. 11 września 1980r. nie wdając się w zawiłości nowych ustaleń wynegocjowano bowiem postulat, iż Porozumienie Gdańskie obowiązuje na terenie całego kraju. Porozumienia w Gdańsku, Szczecinie i Jastrzębiu nie zawierały bowiem punktu, że ich treść dotyczy całego kraju. Miały więc charakter lokalny. Zawarte w Hucie „Katowice“ z władzą ustalenia również jasno stanowiły, że byłe kierownictwo strajku jest organem założycielskim nowego związku. Dzięki Porozumieniu Dąbrowskiemu nowy ruch związkowy w Polsce uzyskał też formalno-prawne podstawy do zalegalizowania swojej działalności. Dzień czy dwa po podpisaniu porozumienia w Hucie, 12 lub 13 września 1980r. Rada Państwa PRL wyznaczyła bowiem dla tych celów Sąd Wojewódzki w Warszawie. Dzięki temu porozumieniu, uzyskano szereg dalszych praw, m. in. że struktury związku mają prawo do zakładania swoich kont bankowych w Narodowym Banku Polskim, że związek będzie brał udział w pracach nad nową ustawą o związkach zawodowych i samorządzie, że kierownictwa zakładów pracy nowo tworzącemu się związkowi mają udostępniać lokale dla działalności i wyrażać zgodę na oddelegowanie pracowników do działalności w nowym związku z prawem do zachowania wynagrodzenia, zapewnić dostęp do zakładowej poligrafii, radiowęzłów i innych środków masowego przekazu, no i że władzom nie wolno represjonować strajkujących i osób wspomagających strajk, ani osób angażujących się w działalność nowego związku.

4. Ewenementem w skali kraju było to, że od pierwszych dni po zakończeniu strajku jeszcze nie MKZ, a MKR w Hucie „Katowice“ apelował i wzywał do tworzenia jednego związku ogólnokrajowego pod jednym krajowym przywództwem i zwrócił się o to szczególnie do Gdańska i Szczecina. 7 września 1980r. MKR opublikował w tej sprawie i rozesłał po kraju specjalny Apel. Nieznane są tego typu dokumenty ze Szczecina, Gdańska i Jastrzębia. Ideę tę poparł MKZ w Szczecinie, ale tworzeniu jednego ogólnopolskiego związku na początku przeciwny był najbardziej rozreklamowany medialnie w Polsce i na świecie Lech Wałęsa i jego MKZ w Gdańsku.

5. Nie tracąc więc czasu, przywódcy z Huty „Katowice“ już jako MKZ Katowice 16 września 1980r. zgłosili się z dokumentami i statutem w Sądzie Wojewódzkim w Warszawie, aby zarejestrować pierwszy w Polsce Niezależny Samorządny Związek Zawodowy z Tymczasową Siedzibą w Hucie „Katowice“. I dopiero wtedy, jakby w odpowiedzi na ten krok, MKZ w Gdańsku jakby w obawie o utratę inicjatywy, niespodziewanie zwołał na dzień później, na 17 września 1980r. spotkanie u siebie dla chętnych z terenu kraju i na tym spotkaniu dzięki m.in. stanowisku delegacji MKZ Katowice oraz mec. Jana Olszewskiego oraz większości osób przybyłych z innych regionów, postanowiono tworzyć w całej Polsce jeden NSZZ, któremu nadaje się imię „Solidarność“. Następnie po powrocie z Gdańska, na specjalnym zebraniu założycieli NSZZ z Tymczasową Siedzibą w Hucie „Katowice“, podjęto decyzję o wycofaniu z sądu dokumentów dla rejestracji tej organizacji i o przystąpieniu do tworzenia „Solidarności“ ogólnopolskiej.

6. We wrześniu 1980r. MKZ Katowice tworzył już potężną i szybko rozwijającą się organizację związkową, do której lawinowo przystępowały zakłady pracy i instytucje również z poza ówczesnego województwa katowickiego. Była to np. Huta im. Bieruta z Częstochowy, a Mieczysław Gil zgłosił Hutę im. Lenina z Nowej Huty, bo w Krakowie własnego MKZ wówczas też jeszcze nie było. Do czasu rejestracji NSZZ „Solidarność“ w październiku 1980r. w ewidencji MKZ Katowice zgłoszonych było 466 zakładowych komitetów założycielskich, a po rejestracji związku liczba jego członków w MKZ szybko wzrosła do ok. pół miliona osób. Wiosną 1981r. MKZ Katowice zrzeszał już 985 zakładów z terenu województwa katowickiego, 29 z częstochowskiego, 18 z piotrkowskiego, 7 z opolskiego i 2 z bielsko-białego.

7. MKZ Katowice od początku prowadził uczciwe wstępowanie do nowego związku. To znaczy, aby do niego wstąpić, trzeba było wystąpić z komunistycznego związku branżowego. Natomiast długo tego nie robiono w MKR Jastrzębie i nie wiemy, jak z tym było w pozostałych trzech ośrodkach w Bytomiu, Tychach i Tarnowskich Górach (lub w reszcie kraju). Tymczasem podwójna przynależność organizacyjna wywoływała coraz większe zamieszanie, albowiem ludzie należeli jednocześnie do „Solidarności“ i do starych związków, co było na rękę władzy i propagandzie reżimu PRL. Pewnego dnia stało się nawet powodem oddolnej i dużej akcji strajkowej górników i ostrej różnicy zdań między kierownictwem MKR z Jastrzębia, a MKZ Katowice.

8. W połowie września 1980r. MKZ utworzył własny biuletyn pt. „Wolny Związkowiec“. Był on pierwszym biuletynem „Solidarności“ w województwie katowickim, a obok biuletynu Stoczni Gdańskiej był on jednym z pierwszych związkowych biuletynów w Polsce. Miał też chyba wówczas największy w Polsce nakład (dochodził on do 50 tys. egzemplarzy) i wkrótce należał do najbardziej znanych i czytanych w kraju i poza jego granicami pism „Solidarności“.

9. Już w pierwszych dniach września 1980r. MKZ Katowice prawdopodobnie jako jedyny w Polsce, wydrukował w nakładzie najmniej kilku tysięcy egzemplarzy nigdy przedtem publicznie w PRL nieopublikowane i ukrywane przed narodem Międzynarodowe Pakty Praw Człowieka i Obywatela. Dokument ten przewodniczący MKZ pokazał publicznie m.in. w swoim pierwszym wywiadzie w telewizji regionalnej w Katowicach i rozprowadzono go w zakładach pracy.

10. MKZ Katowice od początku dążył do nawiązania współpracy z kierownictwem MKR Jastrzębie. Było to jednak przez nich odrzucane. A proponowano im m.in. starania o uzyskanie wspólnej siedziby w Katowicach w gmachu wojewódzkich central związkowych, a potem wzajemne otwarcie u siebie biur informacyjnych oraz inne wspólne działania. W styczniu 1981r. to przewodniczący MKZ Katowice opublikował zaś list otwarty o potrzebie połączenia pięciu MKZ i MKR istniejących na terenie ówczesnego województwa katowickiego w jeden nowy region i przygotowanie wspólnych wyborów.

11. Jako przyjęty przez władze postulat Porozumienia Dąbrowskiego, MKZ dążył do przekazania wielkiego kompleksu nowo budowanej Komendy Wojewódzkiej milicji przy ul. Lompy w Katowicach, największego takiego obiektu w Polsce, na cele służby zdrowia. Nie udało się tego osiągnąć. Natomiast udało się zrealizować drugi podobny postulat, że otwarty już, również nowo wybudowany (m.in. za dewizy budowy Huty „Katowice“) i w tamtym czasie bardzo nowoczesny obiekt nazywany „pałacem grudniowym“, który był wojewódzkim centrum szkoleniowym komunistycznej kadry PZPR, przekazano na siedzibę dla bezdomnej Wielkiej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia i TV w Katowicach (dzisiaj NOSPR). W wyniku Porozumienia Dąbrowskiego doprowadzono również do zamknięcia trującej Kraków Huty Skawina. Kto o tym dzisiaj wie?

12. Już we wrześniu 1980r. MKZ przyjął uchwałę o nieprowadzeniu żadnych rozmów z organami komunistycznej PZPR, a jedynie z urzędami lokalnej i centralnej administracji państwowej. Tak zdecydowanie antykomunistycznego stanowiska jawnie nie zajął nigdy żaden inny region „Solidarności“ w Polsce.

13. W październiku 1980r. w uprzednio słynnej na całą Polskę z partyjnych wieców największej w kraju Hali Widowiskowo-Sportowej, czyli w katowickim „Spodku“, MKZ Katowice zorganizował spotkanie tysięcy przedstawicieli zakładowych organizacji „Solidarności“ zrzeszonych w MKZ z władzami krajowymi związku; z KKP NSZZ „Solidarność“ i jej przewodniczącym, Lechem Wałęsą. Spotkanie to było bardzo udane w przeciwieństwie do wcześniejszego spotkania tego samego dnia władz krajowych związku z MKR Jastrzębie w Jastrzębiu, które zostało przerwane w atmosferze skandalu wywołanego przez działaczy tego MKR. Spotkanie w „Spodku“ też jednak zostało zakłócone prowokacyjnym występem przed mikrofonem aktywisty PZPR z Huty „Katowice“ o nazwisku Wierszko i według dzisiejszych ustaleń mógł on być agentem nawet czysto sowieckim. To on również był wykonawcą prowokacji wobec przywódców strajku w Hucie „Katowice“ już 31 sierpnia 1980r., kiedy w studiu radiowęzła, aby mogła tego słuchać wielotysięczna załoga Huty, prowadzili oni negocjacje z Dyrektorem Naczelnym Kombinatu, Zbigniewem Szałajdą o warunkach zawieszenia strajku. Prowokator nieoczekiwanie stanął w drzwiach studia i w ostrych słowach zaatakował przewodniczącego MKS, Andrzeja Rozpłochowskiego i resztę delegacji strajkujących hutników. Przewodniczący miał wrażenie, iż osobnik rzuci się na niego, bo miał go za swoimi plecami, ale nie stracił zimnej krwi i stanowczym żądaniem skierowanym do Dyrektora Kombinatu spowodował zakończenie incydentu i wycofanie się niespodziewanych intruzów, bo prowokator nie był sam.

14. W wielkiej sali Domu Kultury Cynkowni „Silesia“ w Katowicach MKZ Katowice regularnie co tydzień prowadził uwielbiane przez ludzi tzw. spotkania czwartkowe z przedstawicielami zrzeszonych u siebie Komitetów Założycielskich, a po wyborach Komisji Zakładowych „Solidarności“ w zakładach i instytucjach. Niczego podobnego w takim zakresie nie prowadził ani MKR Jastrzębie, ani pozostałe trzy MKZ w regionie i było to może niespotykane również w Polsce, a w każdym z takich spotkań co tydzień uczestniczyło kilkaset osób na podstawie specjalnych pełnomocnictw.

15. MKZ zbudował mający największą w województwie ofertę i świetnie działający dział kolportażu związkowej prasy i wydawnictw dla ponad tysiąca swoich zakładów i instytucji. Ale w prasę i wydawnictwa zaopatrywało się tutaj także wiele zakładów należących do MKR Jastrzębie, MKZ Bytom i MKZ Tychy, bo twierdzili, że u nich jest z tym o wiele gorzej.

16. Mimo, że na terenie województwa katowickiego aż do lata 1981r. czyli do czasu zjednoczeniowego I WZD istniało 5 MKZ i MKR, które tworzyły struktury regionalne NSZZ „Solidarność“, tylko MKZ Katowice zbudował wzorując się na tradycji AK regionalną opartą na teleksach i telefonach sieć łączności związkowej w tzw. systemie piątkowym, z której korzystało również szereg zakładów zrzeszonych w pozostałych na Śląsku MKR i MKZ.

17. Już w listopadzie 1980r. MKZ Katowice utworzył jedyny w województwie Klub Ekologiczny, który m.in. opracował raport o straszliwie zdegradowanym środowisku Śląska i Zagłębia. Z komisją
resortową rządu toczono również negocjacje, aby powstrzymać trucie okolicy i ludności przez Hutę Metali Nieżelaznych w Szopienicach.

18. W listopadzie 1980r. MKZ Katowice utworzył również jedyny w województwie regionalny Ośrodek Prac Społeczno-Zawodowych, w którego prace zangażowali się regionalni naukowcy i fachowcy, a desygnowani przez MKZ eksperci udzielali pomocy związkowcom w negocjacjach leśników, budowlańców, transportowców, pracowników Radia i TV, a nawet górnictwa z przedstawicielami rządu. KWK „Rydułtowy“, a za nią inne kopalnie Rybnickiego Okręgu Węglowego nie uzyskały bowiem na początku pomocy od swojego MKR Jastrzębie, kiedy rozpoczęły walkę z tzw. funduszem mobilizacyjnym rządu, który przekupywał górników wysokim wynagrodzeniem za ich dodatkową pracę w dopiero co wywalczone wolne soboty. Od stycznia 1981r. OPSZ wydawał „Kronikę“, a przygotowywano jeszcze serię „Zeszytów“ dla publikowania swoich prac.

19. Przewodniczący MKZ Katowice aktywnie uczestniczył w powołaniu przez KKP NSZZ „Solidarność“ Krajowego Komitetu Obrony Więzionych za Przekonania, którego został członkiem, a następnie utworzył on podobny komitet przy MKZ, jako jedyny regionalny taki komitet z własnym biuletynem pt. „Wolność“. W ślad za nim powstawały liczne zakładowe i miejskie komitety obrony.

20. MKZ Katowice na poziomie jak mało kto inny w kraju, od początku wspierał działalność Konfederacji Polski Niepodległej, jedynej wówczas w kraju niezależnej od komunistów partii politycznej, założonej konspiracyjnie przed sierpniem 1980r. Umożliwiano jej działaczom korzystanie z bazy poligraficznej i kolportażowej oraz z siatki łączności MKZ i użyczano lokalu na spotkania. MKZ wspierał następnie mające miejsce w regionie najliczniejsze w kraju głodówki członków i sympatyków KPN o uwolnienie jej przywódców.

21. 28 grudnia 1980r. kierownictwo MKZ Katowice jako jedyne w województwie i kto wie, czy nie w kraju, zawierzyło swoją działalność Matce Bożej Częstochowskiej podczas uroczystej mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Bazyliki O.O. Paulinów na Jasnej Górze. Przewodniczący MKZ dokonał tego odczytując przy ołtarzu treść specjalnie przygotowanego „Aktu Oddania się Matce Bożej“.

22. MKZ bez pomocy ze strony pozostałych głównie trzech MKR i MKZ mocno wspierał starania o zarejestrowanie powstałego w Katowicach w październiku 1980r. Klubu Inteligencji Katolickiej.

23. W grudniu 1980r. MKZ Katowice utworzył u siebie Sekcję Rolną i Obsługi Rolnictwa, a potem udzielił ogromnej pomocy finansowej w kwocie 1 miliona zł. oraz lokalowej i merytorycznej powstałemu Wojewódzkiemu Komitetowi Założycielskiemu NSZZ „Solidarność“ Rolników Indywidualnych pod przewodnictwem Andrzeja Majchrzaka. Przedstawiciele MKZ z sekcji Rolnej i Obsługi Rolnictwa działali na rzecz zarejestrowania tego związku oraz udzielali rolnikom pomocy w organizowaniu akcji protestacyjnych, drukowaniu i kolportażu ulotek, a także poparli ich głodówkę na Jasnej Górze oraz uczestniczyli w ogólnopolskim strajku rolników indywidualnych w Rzeszowie.

24. Od stycznia 1981r. MKZ Katowice prowadził także jedyną na Górnym Śląsku i w Zagłębiu regionalną bibliotekę i czytelnię wydawnictw poza cenzurą, a w oparciu o nią sieć takich bibliotek tworzyła się w wielu zakładach pracy. MKZ organizował również cykl audycji radiowych „Solidarności“ dla zakładowych radiowęzłów oraz nowatorskie szkolenia związkowe.

25. MKZ udzielał największej finansowej i technicznej pomocy Niezależnemu Zrzeszeniu Studentów ze śląskich uczelni oraz prowadzono z nim bardzo owocną współpracę. M.in. wspólnie z NZS-em MKZ zorganizował w Katowicach tzw. Marsz Gwiaździsty ludności, co było też skoordynowane z marszami w innych miejscach kraju.

26. MKZ Katowice odmiennie niż MKR Jastrzębie, MKZ Bytom i MKZ Tychy, zajął zdecydowane stanowisko w sprawie prowokacji bydgoskiej w marcu 1981r. popierając najpierw potrzebę natychmiastowego zwołania posiedzenia władz krajowych związku, a podczas jego obrad ideę strajku generalnego związku dla rozliczenia komunistów odpowiedzialnych za pobicie przywódców MKZ w Bydgoszczy podczas obrad Wojewódzkiej Rady Narodowej. W trakcie negocjacji reżim PRL zażądał wówczas od Wałęsy imiennie odsunięcia od działalności w „Solidarności“ przewodniczącego MKZ Katowice. Z czymś takim nie wystąpiono ani przedtem, ani potem wobec żadnego innego przywódcy związku w kraju.

27. MKZ Katowice uzyskał na Zachodzie jako dar 14 maszyn poligraficznych, z tego od związku metalowców w Norwegii 12 wówczas bardzo nowoczesnych offsetów. Umożliwiło to utworzenie nie tylko własnej dobrej bazy poligraficznej, najlepszej w województwie i jednej z najlepszych w kraju, ale również przekazywanie offsetów dla własnych celów powstającym w ramach MKZ delegaturom związku w miastach i swoim czołowym zakładowym organizacjom „Solidarności“.

28. Wiosną 1981r. przewodniczący MKZ jako pierwszy w kraju zaczął publicznie mówić o potrzebie wyprowadzenia komitetów partyjnych komunistycznej PZPR z zakładów pracy z uzasadnieniem, że zakład pracy ma być miejscem pracy, a nie działalności politycznej. Postulat ten szybko zyskiwał popularność w całym kraju.

29. MKZ Katowice mimo obecności na terenie województwa jeszcze czterech innych MKR i MKZ, prowadził samotnie uświadamiającą specjalną akcję ulotkową wobec funkcjonariuszy milicji i SB. Ulotki takie odważnie i systematycznie dostarczano m.in. do położonej blisko siedziby MKZ Komendy Miejskiej MO przy ul. Kilińskiego w Katowicach.

30. Wiosną 1981r. MKZ jak nikt inny przeprowadził wśród kibiców na największym w PRL stadionie piłkarskim w Chorzowie dużą i patriotyczną akcję ulotkową w języku polskim i rosyjskim w czasie międzypaństwowego meczu ze Związkiem Sowieckim.

31. MKZ Katowice ponownie jako jedyny pośród pięciu MKZ i MKR w województwie, podjął działania na rzecz powstania Muzeum Śląskiego.

32. W kwietniu 1981r. MKZ również jako jedyny, zorganizował w Katowicach piękne i odważne uroczystości dla upamiętnienia rocznicy Zbrodni Katyńskiej. Tymczasem Lech Wałęsa na forum władz krajowych związku odrzucił propozycje przewodniczącego MKZ Katowice o zorganizowanie takich uroczystości przez związek również w skali całego kraju, z oburzeniem nazywając je prowokacją.

33. Po utracie „Wolnego Związkowca“, którego redaktor naczelny w październiku 1980r. wystąpił ze składu Zarządu MKZ i odmówił opuszczenia Huty, aby wraz z Zarządem przenieść się do zewnętrznej siedziby w Katowicach i biuletyn stał się wówczas pismem Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność“ Huty „Katowice“, MKZ w końcu grudnia 1980r. zwrócił się do rządu o pozwolenie na wydawanie oficjalnego tygodnika regionalnego o nakładzie 100-200 tys. egz. i aby można go było kupować w sieci kolportażu publicznego „Ruch“. Na wniosek ten władze nigdy nawet nie odpowiedziały, za to tygodnik taki choć o dużo mniejszym nakładzie, otrzymał niespodziewanie MKR Jastrzębie. Dlatego dopiero w kwietniu 1981r. w MKZ Katowice wreszcie utworzono codzienne własne pismo poza cenzurą pt. „Wiadomości Katowickie“, na które „nieznani sprawcy“ odpowiedzieli prowokacyjną fałszywką „Nowinki Katowickie“. Twórcą i redaktorem naczelnym biuletynu został zaproszony do współpracy z Warszawy Andrzej Czuma, który był jednym z przywódców Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, organizacji opozycyjnej sprzed sierpnia 1980r.

34. MKZ jako jedyny w województwie zorganizował w Katowicach uroczyste obchody Święta Konstytucji 3 Maja. Rozpoczęła je msza św. w Archikatedrze Chrystusa Króla, a po niej zgromadzeni licznym pochodem przeszli ulicami przez centrum Katowic pod Pomnik Powstań Śląskich, gdzie odbyła się dalsza część uroczystości. MKR Jastrzębie zorganizował z tej okazji w Jastrzębiu festyn ludowy.

35. Pod patronatem MKZ Katowice śląscy artyści zrzeszeni w Związku Polskich Artystów Plastyków, który miał swoją Komisję Zakładową „Solidarności“ zrzeszoną w MKZ, zorganizowali w Katowicach unikalną w skali kraju publiczną aukcję dzieł sztuki, z której dochód zasilił fundusz MKZ.

36. 21 maja 1981r. pod patronatem MKZ Katowice, jako jedyna taka inicjatywa w województwie, powstał Komitet Budowy Pomnika Dziecka Nienarodzonego. Zdążono jedynie ogłosić konkurs na projekt Pomnika, na który wpłynęły bodaj trzy projekty oraz przygotowano miejsce pod Pomnik na terenie Bazyliki dzisiejszej parafii św. Ludwika Króla i Wniebowzięcia NMP przy klasztorze Ojców Franciszkanów w Katowicach-Panewnikach.

37. W czerwcu 1981r. MKZ jako jedyny pośród czterech innych, zgłosił do władz postulat o odwołanie wszystkich 13 śląskich posłów na Sejm oraz w związku z tym, o przeprowadzenie nowych wolnych wyborów do rad narodowych i do Sejmu. To było również wyjątkowe w skali kraju działanie MKZ Katowice dotyczące ściśle sprawy niepodległości Polski.

38. W czerwcu 1981r. podobnie jak wcześniej MKZ w Bydgoszczy, MKZ Katowice na własne żądanie wziął udział w sesji Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach w sprawie katastrofalnego stanu zaopatrzenia Górnego Śląska i Zagłębia w żywność oraz w sprawie praworządności. Zostało
uzgodnione, że w lipcu delegacja MKZ weźmie udział w poświęconej tym sprawom specjalnej sesji prezydium WRN, ale do tego już nie doszło.

39. W czerwcu 1981r. powstał Wojewódzki Komitet Założycielski NSZZ „Solidarność“ Rzemieślników Indywidualnych i MKZ Katowice też jako jedyny natychmiast udzielił mu także ogromnej pomocy finansowej w kwocie 1 miliona zł. oraz pomocy lokalowej i poligraficznej.

40. MKZ Katowice w roku 1981 był jedynym solidarnościowym mecenasem 9 Biennale Plakatu Polskiego, fundując nagrodę „Solidarności“.

41. Latem 1981r. MKZ Katowice był większym, niż MKR Jastrzębie i trzy pozostałe MKZ razem wzięte. Zrzeszał ok. miliona członków „Solidarności“ w 1100 Komisjach Zakładowych. Tymczasem MKR Jastrzębie liczył wówczas kilkaset zakładów, a MKZ-ty w Bytomiu, Tychach i Tarnowskich Górach miały zaledwie po… kilkadziesiąt zakładów. Tak wyglądał prawdziwy stan posiadania wszystkich pięciu MKZ i MKR na terenie województwa. MKZ Katowice za wyjątkiem górnictwa, zrzeszał struktury „Solidarności“ w większości najważniejszych na Górnym Śląsku i w Zagłębiu zakładów pracy i instytucji, łącznie ze szkolnictwem, urzędami administracyjnymi i mediami, a kolejne Komisje Zakładowe z pozostałych MKZ i MKR stale się do niego przepisywały lub tego chciały aż do czasu wspólnych wyborów regionalnych. Od wiosny 1981r. MKZ Katowice wręcz powstrzymał falę chęci zmiany przynależności z szeregu kopalń. Nie chciano bowiem w ten sposób powodować jeszcze większych zadrażnień MKZ Katowice zwłaszcza z MKR Jastrzębie wierząc święcie, że sprawy same dobrze się ułożą na zbliżających się wspólnych wyborach, które i tak wyłonić mają jeden Zarząd Regionu. Ten Zarząd nowego i największego w kraju regionu owszem został wyłoniony, ale na gruzach dorobku MKZ Katowice.

42. W lipcu 1981r. na zakończenie swojej działalności, w katowickim „Spodku“ – największej ówcześnie hali sportowo-widowiskowej w Polsce – wystawiono sponsorowane przez MKZ Katowice wielkie i nowatorskie widowisko teatralne „Tragedia Romantyczna“. Było ono kompilacją „Kordiana“ Juliusza Słowackiego oraz trzeciej części „Dziadów“ Adama Mickiewicza. Jego genialnymi twórcami było dwóch studentów Uniwersytetu Śląskiego: Adam Gesler i Mieczysław Kin. Muzykę do sztuki napisał Czesław Niemen, a w głównych rolach zagrali najwybitniejsi wówczas aktorzy polscy z Danielem Olbrychskim, Krzysztofem Chamcem i Kaliną Jędrusik na czele. To iście narodowe i patriotyczne misterium w ciągu kilku dni obejrzało kilkadziesiąt tysięcy widzów. Miało być ono ponownie wystawiane jesienią, ale do tego nie doszło, ponieważ Zarząd nowo utworzonego Regionu Śląsko-Dąbrowskiego z Leszkiem Waliszewskim na czele odmówił współpracy dla dalszych przedstawień, gdyż został on zdominowany przez ludzi nie pochodzących z MKZ Katowice i którzy wcześniej demonstrowali obojętność lub wręcz wrogość do poczynań tego MKZ i jego czołowych przywódców. Na sali obrad I WZD kandydującego w wyborach przewodniczącego MKZ Katowice za wydanie pieniędzy na zrobienie „Tragedii Romantycznej“ duża część delegatów na różne sposoby i zaciekle oskarżała o… rzekome marnotrawstwo związkowych funduszy! W tak haniebnej atmosferze wewnątrz związku, zrozumiałe było milczenie na temat wyjątkowego przedstawienia reżimowych środków przekazu i stosowanie przez służby specjalne PRL aktów czynnego sabotażu w czasie przygotowań i prób do premiery widowiska.

43. Tymczasem to MKZ Katowice, jako jedyny pośród pięciu w województwie, zapewnił miejsce oraz dał pieniądze, poligrafię i różne inne materiały i środki na przygotowanie i przeprowadzenie I WZD, czyli wspólnych zjednoczeniowych wyborów regionalnych „Solidarności“, w wyniku których utworzono Region Śląsko-Dąbrowski. A mimo to był on tym, który te przemiany najbardziej przegrał.

44. Ponadto, MKZ Katowice również jako jedyny z pięciu na terenie województwa, każdemu z prawie tysiąca delegatów I WZD przygotował rzetelne liczące kilkadziesiąt stron sprawozdanie z dotychczasowej swojej działalności. Pewnie nawet mało kto z nich to przeczytał, bo „w podzięce“ przewodniczący MKZ Andrzej Rozpłochowski, jak i wielu innych czołowych działaczy związku działających pod sztandarem MKZ Katowice, byli na tych wyborach poddani nieprawdopodobnym atakom, oskarżeniom i prowokacjom, inspirowanym przez delegatów- agentów służb specjalnych PRL. W wyniku tak wytworzonej atmosfery, wielu delegatów z MKZ Katowice z wyborów do komisji I WZD oraz do nowego Zarządu Regionu albo rezygnowało, albo w nich przegrało. Stało się tak głównie dzięki systematycznemu oskarżaniu Zarządu MKZ Katowice o działalność rozbijacką, o rzekomy brak rozliczeń finansowych, o alkoholowe i seksualne libacje oraz o wszelką inną rzekomo nieuczciwą działalność w nieustannej kampanii ulotkowej bezpieki w zakładach pracy i na ulicach śląskich i zagłębiowskich miast oraz dzięki działaniom agentów SB w szeregach związku od początku wydarzeń aż na forum wyborów I WZD.

Jako pierwszy z ważnych działaczy związku, bo jako członek Zarządu MKZ Katowice, zrobił to publicznie Kazimierz Świtoń już w lutym 1981r. a potem zwłaszcza swoim pierwszym raportem potwierdzała to działająca w MKZ od lutego 1981r. tzw. Tymczasowa Komisja Kontroli Związkowej (TKKZ). Komisja ta na I WZD w lipcu 1981r. za przyzwoleniem prezydium zjazdu wcieliła się w nieuprawnioną jej rolę Komisji Rewizyjnej MKZ Katowice i oświadczyła delegatom, że Zarządowi tego MKZ nie udziela wotum zaufania z minionej działalności. Zarządy czterech pozostałych MKZ i MKR takiego problemu wówczas nie miały, bo działające u nich Komisje Rewizyjne na tym samym forum I WZD orzekły, że oczywiście udzielają im wotum zaufania, choć w listopadzie 1981r. okazało się, iż to właśnie u nich, a nie w MKZ Katowice były nawet ogromne nieprawidłowości również finansowe. Tymczasem Zarząd MKZ Katowice solidne wotum zaufania otrzymał najpierw w maju 1981r. nie od jakiejś kilku lub kilkunastoosobowej Komisji Rewizyjnej, ale bezpośrednio od kilkuset przedstawicieli zrzeszonych u siebie zakładów i instytucji obecnych na specjalnym zebraniu w hali Huty „Baildon“, a następnie również od nich w lipcu 1981r. tuż przed obradami I WZD na ostatnim cotygodniowym zebraniu czwartkowym MKZ w sali byłej Cynkowni „Silesia“. Z dokumentów Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego opublikowanych przed wprowadzeniem stanu wojennego w listopadzie 1981r. wynika, że Zarząd MKZ Katowice pośród pięciu MKZ i MKR w regionie sprawy finansowe miał uregulowane najlepiej i bez zasadniczych zastrzeżeń. Natomiast ze znanych dzisiaj dokumentów służb specjalnych PRL, jakie są w zasobach archiwalnych IPN wynika, że bijąca w Zarząd MKZ działalność Kazimierza Świtonia i wspomnianej wyżej TKKZ, jak i wiele innych wewnątrz związkowych działań przed i na forum I WZD, w ogromnej mierze była owocem specjalnych gier operacyjnych SB!

Największym osiągnięciem Porozumienia Dąbrowskiego jest to, że tak naprawdę Polska zawdzięcza mu powstanie „Solidarności“, chociaż laury tej historii zbierają inni. Kto wie co by się w kraju działo, gdyby nie doszło do wymiany przywództwa Komitetu Strajkowego w Hucie „Katowice“, a potem gdyby nie wypracowano tam Porozumienia Dąbrowskiego z postulatem, że Porozumienie Gdańskie obowiązuje na terenie całego kraju, a następnie gdyby nie było konsekwentnej i odważnej, najczęściej osamotnionej walki działaczy MKZ Katowice z komunistycznym systemem. Jest wielkim osiągnięciem tego MKZ także to, że na przekór przemocy totalitarnego państwa on po prostu z niczego powstał, stale się rozwijał stając się jednym z największych w kraju regionów „Solidarności“ i że dokonał wiele przybliżających wolność wspaniałych czynów oraz, że aż do regionalnych wyborów latem 1981r. przetrwał pierwsze 11 miesięcy działalności w warunkach stałego zagrożenia oraz dyskredytowania działających w MKZ ludzi i ich działań. Zarząd MKZ Katowice personalnie przez większość swojego czasu był jednym z najmniej licznych w Polsce (często liczniejsze były Komisje Zakładowe związku w zakładach), był złożony głównie z robotników i nie było przy nim licznej i stałej grupy własnych doradców i ekspertów. Działalność tego MKZ od samych narodzin w strajku 29 sierpnia 1980r. w Hucie „Katowice“ poddana była jednym z najbardziej zaciekłych w całym kraju i nie przebierających w środkach atakom reżimu PRL zarówno na zewnątrz, jak i rozbijacko wewnątrz związku.

Przedstawione powyżej kalendarium dowodzi, że najważniejsze dokonania „Solidarności“ na Górnym Śląsku i w Zagłębiu w latach 1980-1981 ludność tego regionu zawdzięcza przede wszystkim odwadze i dużej wyobraźni politycznej przywódców MKZ Katowice i wielu innych wybitnych działaczy związku, którzy prowadzili zrzeszone w MKZ zakładowe organizacje „Solidarności“. Dlatego trzeba też mówić i zawsze przypominać, że po wprowadzeniu przez komunistów stanu wojennego w grudniu 1981r. największy przeciw niemu opór w kraju miał miejsce w Regionie Śląsko-Dąbrowskim. W tym przez 11 dni (najdłużej w Polsce na powierzchni) trwała bohaterska obrona „Solidarności“ w Hucie „Katowice“! Taką niezłomną postawę ludzi z pewnością przygotowała również wcześniejsza determinacja i patriotyzm wielu liderów „Solidarności“ działających w ramach MKZ Katowice. Dzisiaj jest coraz lepiej, ale ten ogromny wkład MKZ Katowice w walkę o wolność w dużej mierze przykryty jest jeszcze sporą warstwą niewiedzy i niepamięci. Zawdzięczamy to od początku rzeczywistości oficjalnej, kreowanej przez komunistów już w okresie 1980-1981 i w latach następnych. Jest to sytuacja chora i trzeba ją stale uzdrawiać. Do powszechnej wiedzy o porozumieniach sierpniowo-wrześniowych z Gdańska, Szczecina i Jastrzębia trzeba wprowadzić równorzędną im pamięć o porozumieniu z Dąbrowy Górniczej, bez którego chyba nie byłoby „Solidarności“ jaką znamy.

Andrzej Rozpłochowski

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht.